Streszczenie kazania Birgera
Claessona: Wewnątrz czy na zewnątrz
Kiedy Jan
był na zalanej morzem wyspie Patmos, nie powiedziano, że
był tam, aby świętować święto lub
odpocząć, ale został tam przywieziony z zamiarem
poddania się samotności. Został tam przywieziony z
powodu swojej wiary w Jezusa Chrystusa i ze względu na swoje
świadectwo. Ale ten, kto jest zbawiony, nigdy nie może być
odizolowany. Ludzie próbowali i robili to wiele razy, ale
nigdy nie jest możliwe odizolowanie chrześcijanina. Zawsze
są w towarzystwie i możesz sobie z nimi radzić, jak
chcesz, więc Ojciec, Syn i Duch Święty są zawsze
z tobą, a ponadto każdy z nas ma swojego własnego
anioła.
W dzień Pański, to jest w niedzielę,
Janowi pozwolono spojrzeć w chwałę i zobaczyć
cudowne rzeczy, a także to, co wydarzy się w przyszłości,
co również pozwolono mu zapisać, abyśmy mogli
mieć w tym swój udział. (Księga Objawienia)
Jezus pozwolił Janowi zobaczyć ostatnie wydarzenia tego
wieku. Widział tysiąclecie, wyczekiwał wiecznego
odpoczynku szabatowego, kiedy święci, którzy zostaną
ostatecznie zbawieni, będą na zawsze w domu z Bogiem. Ale
zanim to objawienie się skończy, Pan mówi do Jana:
„Błogosławieni, którzy piorą szaty swoje,
aby mieli prawo do drzewa życia i mogli wejść przez
bramy do miasta”. Obj. 22:14.
Kilka lat temu głosiłem
kazanie w pewnym miejscu, a na tym spotkaniu było trzech
żeglarzy. Być może próbowali się w jakiś
sposób zabawić. Kiedy rozmawialiśmy ze sobą,
jeden z nich powiedział do mnie: — Gdybyś wiedział,
z jakim człowiekiem rozmawiasz, natychmiast byś stąd
wyszedł. Jestem tak brudny do szpiku kości, że ani
mydło, ani ług nie mogą mnie oczyścić.
Myślał,
że powiedział coś bardzo mocnego. Wtedy odpowiedziałem
mu: — Być może sam nie wiesz, że mówisz
doskonałą prawdę. Nasz Ojciec w niebie wiedział
na długo przed twoim narodzeniem, że będziesz dorastał
w takich warunkach, że staniesz się tak brudny, że ani
mydło, ani ług nie będą w stanie cię
oczyścić. Dlatego Pan natchnął proroka, aby
napisał werset biblijny specjalnie dla ciebie, i chciałbym
ci go przeczytać, jeśli mogę?
Mężczyzna
pozwolił mi to zrobić, a następnie przeczytałem
Jer. 2:22: „Nawet jeśli obmyjesz się ługiem i
weźmiesz dużo mydła, twoja nieprawość nadal
będzie nieczysta przede mną, mówi Pan Bóg”.
Teraz przestał się śmiać. Wziął czapkę
i wyszedł ze swoimi towarzyszami.
Tydzień później
miałem spotkanie w innym miejscu. Na popołudniowym
spotkaniu do holu wszedł mężczyzna i poprosił
woźnego o pomoc w nawiązaniu ze mną rozmowy, a ja
wyszedłem i spotkałem tego samego mężczyznę,
któremu wcześniej przeczytałem werset biblijny.
Następnie zapytał, czy wierzę, że jest dla niego
zbawienie, na co oczywiście odpowiedziałem twierdząco.
Wkrótce klęczał płacząc przed Jezusem,
naszym Zbawicielem, wołając o oczyszczenie i wyzwolenie od
grzechu. Doświadczył tam, że źródło,
które kiedyś płynęło z Golgoty, mogło
oczyścić ze wszelkiego grzechu.
W Księdze
Zachariasza 13:1 napisano: „W owym czasie zostanie otwarta
studnia dla domu Dawida i dla mieszkańców Jerozolimy, aby
obmyć ich grzech i nieczystość”. Prorocy
wyczekiwali tego, w czym żyjemy dzisiaj, zadośćuczynienia
w Jezusie Chrystusie. Ta studnia jest otwarta i jest wyzwolenie, jest
środek oczyszczenia ze wszelkiego grzechu i złego
pożądania. Tutaj może przyjść ten, kto jest
najbardziej pogrążony w grzechu i zostać uwolniony i
zbawiony od wszystkich łańcuchów i więzów
grzechu. Tak, tutaj jest środek wyzwolenia od najkrwawszych
grzechów. Pan mówi przez proroka Izajasza: „Chodźcie,
będziemy się prawować, mówi Pan. Choćby
wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg zbieleją;
choćby były czerwone jak purpura, staną się jak
wełna”. Iz. 1:18. Oto całkowite odkupienie i
wyzwolenie od grzechu.
Chciałbym, żebyśmy mogli
zatrzymać się na chwilę przed Golgotą, gdzie nasz
Zbawiciel, Jezus, wisi przybity i ukrzyżowany za ciebie i mnie.
Stał się wielkim zbawieniem, zbawieniem dla wszystkich
ludzi. Stał się wielką okazją do oczyszczenia i
wyzwolenia, do ponownego zjednoczenia z Bogiem. Jest drogą,
która wyprowadza ludzkość z ciemności i
beznadziei do światła, radości i wiecznej społeczności
z Bogiem. Wisi tam ukoronowany cierniami, a krew spływa po jego
ciele.
Pyta się: Dlaczego ta korona cierniowa? Odpowiedź
brzmi: Ponieważ pewnego dnia mógłby wcisnąć
koronę życia na twoją i moją głowę. Do
jego uszu docierają szydercze słowa, tak, całe jego
ciało jest dosłownie przebite strzałami nienawiści
i szyderstwa. Pyta się: Dlaczego? Ponieważ ty i ja, pośród
tego świata grzechu i bezbożności, mogliśmy
usłyszeć najwspanialsze słowa, jakie kiedykolwiek
można wypowiedzieć: „Twoje grzechy są ci
odpuszczone”.
To jest najwspanialsza rzecz, jakiej
człowiek może doświadczyć na tym świecie,
gdzie wszystko zmierza ku swojemu rozpadowi i kiedy wszystko w tym
czasie jest na skraju załamania, kiedy cały ten świat
trzęsie się w posadach. Zbliża się noc i widzimy,
zgodnie z proroczym słowem, że wielkie trudności
nadchodzą jedna po drugiej. Pośród tego
beznadziejnego świata upadku i nędzy możemy dziś
usłyszeć głos z góry: „Twoje grzechy są
ci odpuszczone”. To jest najwspanialsza rzecz, jaką
człowiek może usłyszeć, kiedy płacze u stóp
Mistrza i uznaje ukończone dzieło na Golgocie. Jesteśmy
zapewnieni o odpuszczeniu grzechów i że Jego imię
jest zapisane w niebie. Nie ma nic na całym świecie, co
mogłoby przynieść człowiekowi taką pewność
i pokój, jak świadomość, że jesteśmy
obywatelami niebiańskiego miasta z jego solidnymi
fundamentami.
Mój przyjacielu, nie musisz stać na
zewnątrz w nocy. Boże ostrzeżenie rozchodzi się
poprzez prorocze słowo i wydarzenia czasów. Jeśli
będziesz tego słuchać i szukać zbawienia, nie
musisz się bać i być ogarniętym wyrzutami
sumienia, udręką lub przerażeniem z powodu tego, co ma
nadejść. Istnieje droga wyjścia z ciemności do
światła. Masz wspaniałe możliwości, jeśli
się pokłonisz, oddasz się bezwarunkowo i uznasz dzieło
Jezusa na Golgocie. Wtedy moc Ducha Świętego może cię
porwać i narodzisz się na nowo do żywej nadziei. Wtedy
możesz śpiewać: „Do nieba idę, gdzie grzech
nigdy nie dociera, chwalebna kraina, tam panuje wieczna wiosna”.
Są
ludzie, którzy chcą rozpocząć dyskusję i
chcą omówić cud zbawienia. Ludzie często zadają
to pytanie: „Czy naprawdę możliwe jest, aby krew,
która przepłynęła tyle lat temu w miejscu
zwanym Golgotą, mogła uwolnić od grzechu?”
Stając w obliczu tego, ludzie kręcą głowami i
myślą w swojej mądrości, że niemożliwe
jest, aby osoba w swoim wewnętrznym świecie mogła
doświadczyć wyzwolenia od męki sumienia. Jest to
możliwe! Nie powinniśmy dyskutować, ale zamiast tego
przejść bezpośrednio do słowa Bożego. Nie
poprzez dyskusję, ale przez całkowite oddanie się
mocom niebios i wiarę w słowo Boże, a jeśli ktoś
jest uczciwym poszukiwaczem, może zostać zbawiony i
doświadczyć, że kto prosi, otrzymuje, kto szuka,
znajduje, a kto puka, temu zostanie otworzone.
Czytamy dalej o
tym, że Janowi dano wgląd w chwałę. Tam zobaczył
Baranka. Zobaczył też ludzi ubranych w białe szaty i
zobaczył ich trzymających w rękach gałązki
palmowe, i usłyszał, jak wołali donośnym głosem:
„Zbawienie należy do naszego Boga, który siedzi na
tronie i do Baranka”. Zobaczył też aniołów
stojących wokół tronu i wokół starszych.
A cztery istoty żywe upadły na twarze przed tronem i oddały
pokłon Bogu.
Wtedy usłyszał jednego ze
starszych mówiącego do Jana: „Ci, którzy są
ubrani w białe szaty, kim oni są i skąd
przyszli?”
Godzina była pełna powagi dla Jana
i nie odważył się odpowiedzieć samemu sobie, ale
zwrócił się do starszego i powiedział: „Wiesz”.
Wtedy starszy powiedział: „To są ci, którzy
wyszli z wielkiego ucisku i obmyli swoje szaty, i wybielili je we
krwi Baranka”.
W tym miejscu Słowo Boże mówi
nam wyraźnie, że krew przelana na krzyżu na Golgocie
może oczyścić ludzi ze wszelkiego grzechu i dać
im prawo wejścia do chwały, gdy noc wielkiego ucisku
nadejdzie na ludzkość. Przygotowali się i wybielili
swoje szaty we krwi Baranka. Oto, mój przyjacielu, twoja
wielka okazja, aby się przygotować.
Niektórzy
mówią, że nie należy straszyć ludzi, ale
ukochany przyjacielu, celem nie jest straszenie ludzi, ale to, aby
ludzie opamiętali się i zostali zbawieni. Nie słyszałem,
aby ktokolwiek narzekał na S.J. za umieszczanie znaków
ostrzegawczych na przejazdach kolejowych przed nadjeżdżającymi
pociągami. Nie słyszałem też, aby ludzie bali się
znaków ostrzegawczych, ale każda mądra i wyrozumiała
osoba jest za nie wdzięczna i uważnie je obserwuje. Zdarza
się od czasu do czasu, że ktoś nie zwraca uwagi na
znaki ostrzegawcze w porę, a skutkiem jest przedwczesna śmierć
lub nieodwracalne uszkodzenie życia. Tak samo jest z tymi,
którzy nie przyjmują duchowo ostrzeżenia z
przesłania i wydarzeń czasów. Pędzą ślepo,
wzruszają ramionami i po prostu mówią: „Próbujesz
nas nastraszyć”. Końcem jest to, że kończą
w wiecznej ciemności i jest płacz i zgrzytanie
zębów.
Nigdy nie będziesz mógł
powiedzieć, że to Bóg wtrącił cię w
wieczne potępienie, to twoja wina. Nigdy nie będziesz mógł
powiedzieć w wieczności: „Bóg mnie nie
ostrzegł, Bóg mnie nie powstrzymał”.
Zapamiętasz to, co zostało powiedziane, będzie to
stało przed tobą jako ostrzeżenie od Boga i okazja od
Boga do twojego zbawienia.
Teraz rozbrzmiewa ostrzegawczy okrzyk,
ale w tym samym czasie słyszysz także przesłanie
zbawienia. Każdy, kto naciska i pierze swoje szaty we krwi
Baranka, również zyska dostęp do świata chwały.
„Radujmy się i weselmy, i oddajmy Mu chwałę, bo
nadeszło wesele Baranka, a Jego oblubienica się
przygotowała. I dano jej przyodziać się w czysty i
lśniący bisior; bo czysty bisior to sprawiedliwość
świętych”.
Mój przyjacielu, te
ostrzegawcze okrzyki, które rozbrzmiewają w czasie
poprzez proroctwa i objawienia, są dla ciebie, abyś wziął
pod uwagę, że teraz jest czas, kiedy naprawdę nadszedł
czas, aby przygotować się na wesele Baranka. Bo, mój
przyjacielu, kiedy miotła wielkiego ucisku przetoczy się
przez ziemię, wtedy zebraliśmy się na wesele w krainie
niebieskiej. Czy nadal będziesz odpowiadał nie na głos
wołania i odrzucał Tego, który oddał swoje
życie krwawą śmiercią na Golgocie?
Być
może powiesz: „Nie teraz, tym razem mi to nie pasuje”.
Już tyle razy odpowiadałeś. Masz kolejną okazję,
błogosławiony jesteś, jeśli pozwolisz się
ostrzec i wejdziesz do arki zbawienia Jezusa Chrystusa.
Być
może teraz również powiesz nie i powiesz: Innym
razem. Ta okazja odchodzi w przeszłość i nigdy więcej
nie powróci. Jeśli zaniedbasz to, co może być
twoją ostatnią, nigdy nie zostaniesz zbawiony. Nie
chciałeś, odmówiłeś, ostatnia okazja
nadeszła i ostatnia okazja minęła, a ty odchodzisz na
zawsze w ciemności. Jaka jest twoja wina? Musisz wtedy przyznać,
że to ty umieściłeś się na zewnątrz w
wiecznej nocy.
Jezus staje z przebitą ręką,
puka do drzwi twojego serca i mówi: Pozwól mi wejść
do twojego wewnętrznego świata i oczyścić cię
ze wszelkiego grzechu. Wtedy doświadczysz chwalebnego zbawienia.
Czy zrozumiałeś swój przypadek, czy wykorzystałeś
swoją okazję teraz. Naszym zadaniem jest apelować do
ciebie w imieniu Chrystusa: „Pojednaj się z Bogiem”.
Bóg
objawił nam w swoim wielkim miłosierdziu, że ten czas
łaski wkrótce się skończy. Bóg dał
człowiekowi wolną wolę wyboru. Możesz wybrać
niebo lub wieczną noc. Czy będziesz w niebie, czy będziesz
stał na zewnątrz i będziesz stracony na zawsze? Teraz
źródło, które wytrysnęło na
Golgocie, gdy serce Jezusa pękło w śmierci, płynie.
Jeśli otworzysz mu swoje serce, narodzisz się na nowo do
żywej nadziei i będziesz miał prawo jeść z
drzewa życia i wejść do miasta przez jego bramy.
Gdy
zabrzmi trąba i usłyszysz głos archanioła, a ci,
którzy zasnęli w wierze, zostaną wskrzeszeni,
zostaniesz przemieniony na podobieństwo Jezusa i porwany wraz z
nimi, aby spotkać Go w powietrzu, aby być z Nim na zawsze,
ponieważ byłeś mądry i pozwoliłeś, aby
twoja dusza została uratowana w czasie 1 Tes. 4:13-18.